Obsługa klienta

Obsługa klienta trudnego: jak prowadzić rozmowę i chronić personel

prooptima definiuje trudnego klienta jako osobę, której zachowanie lub wymagania wykraczają poza standardowe oczekiwania w interakcji z klientem, powodując trudności lub dyskomfort pracownika obsługi.

Czym jest „trudny klient” w polskiej obsłudze?

prooptima definiuje trudnego klienta jako osobę, której zachowanie lub wymagania wykraczają poza standardowe oczekiwania w interakcji z klientem, powodując trudności lub dyskomfort pracownika obsługi. Ten sam materiał zaznacza, że pojęcie jest subiektywne: zależy od branży, kultury organizacyjnej, a nawet indywidualnych cech pracownika. Za typowe cechy trudnego klienta uznaje agresywne lub roszczeniowe zachowanie wobec pracowników oraz nierealistyczne oczekiwania. Praktyczny wniosek: bez wewnętrznej definicji i progu reakcji dwie osoby z tego samego zespołu ocenią tę samą rozmowę inaczej – jedna jako standard, druga jako sytuację kryzysową.

Trudna obsługa nie ogranicza się do jednego kanału. prooptima wymienia rozmowy telefoniczne, kontakt bezpośredni twarzą w twarz, komunikator i mail jako sytuacje, które mogą być wyzwaniem i wywoływać stres oraz frustrację – po stronie klienta i pracownika jednocześnie. Każdy kanał ma inne ograniczenia: w rozmowie telefonicznej brak kontaktu wzrokowego, a w mailu i komunikatorze brak tonu głosu i natychmiastowej korekty nieporozumień.

W polskich realiach z trudnym klientem mierzą się nie tylko działy obsługi. Program szkolenia 4grow wymienia: pracowników obsługi klienta i działów reklamacji oraz wsparcia posprzedażowego, helpdesk, IT i działy techniczne (awarie, serwis, naprawy), kierowników zespołów obsługi, sprzedawców i handlowców prowadzących negocjacje, pracowników urzędów i administracji publicznej obsługujących interesantów, pracowników recepcji, punktów obsługi i front office, branżę HoReCa oraz właścicieli i pracowników małych firm usługowych i handlowych.

Stawka jest konkretna. Opis szkolenia 4grow wskazuje, że od reakcji pracownika i sposobu prowadzenia rozmowy zależy, czy kontakt zakończy się eskalacją konfliktu, negatywną opinią w sieci lub zgłoszeniem do rzecznika praw konsumenta, czy rozwiązaniem problemu i zadowoleniem klienta. grupa eurocash zwraca uwagę na drugi, często pomijany efekt: sposób reakcji personelu decyduje, czy trudny klient wróci do sklepu – i czy wrócą świadkowie tej sytuacji. Dobra obsługa buduje bazę lojalnych klientów, która przekłada się na stabilną sprzedaż.

Typy trudnych klientów: od despotycznego do leniwego

Klient despotyczny i egocentryczny – tak opisuje go poradnik corazlepszafirma – jest przekonany, że jego sprawy są najpilniejsze, nie chce słuchać, bo wie lepiej, nie będzie czekał i nie lubi stać w kolejce. Jest stanowczy, mocno zorientowany na wynik i szybkość działania, wprost mówi, czego oczekuje, grozi i dobitnie wygłasza żądania, nie patrząc na ludzi wokół. Może być postrzegany jako agresywny, choć – jak zaznacza poradnik – nie jest to agresja fizyczna. Ten sam typ pojawia się w opisie grupa eurocash pod nazwą klienta aroganckiego: głośno artykułuje żądania, nie zważa na innych czekających.

Klient drobiazgowy, niezadowolony z usługi (grupa eurocash) wszystko wyliczy, ma duże wymagania, dużo krytykuje, wypomni każde potknięcie i nie widzi nic pozytywnego – jest skoncentrowany na szczegółach i faktach. Z perspektywy rozmowy to typ najbardziej przewidywalny: skoro działa na faktach i wyliczeniach, skuteczne będzie odpowiadanie tym samym językiem – konkretnymi danymi, dokumentacją, zapisami z historii kontaktu – a nie ogólnymi zapewnieniami.

Klient agresywny to kolejny z typów wymienianych w materiałach o obsłudze. Program szkolenia na szkolenia.com.pl wprost wskazuje, że uczestnicy uczą się reagować na krytyczne wypowiedzi, napastliwe i wrogie słowa, nieuzasadnione roszczenia, krzyk i groźby. To zachowania, przy których ryzyko nie dotyczy już tylko jakości obsługi, ale również bezpieczeństwa pracownika – dlatego ten typ wymaga odrębnej procedury (o tym w dalszej części tekstu).

Klient leniwy, nadużywający przysług (corazlepszafirma) chce zapłacić mało, najlepiej wcale, a wymaga dużo. Jest chaotyczny i niezorganizowany: obiecuje, że „już za chwilę” coś zrobi, podejmie decyzję albo odeśle dokumenty, a czekanie się wydłuża. W tym czasie obsługa wykonuje dla niego kolejne darmowe przysługi, bo jest miły i jest klientem. Mówi dużo, rzadko o szczegółach, jest niekonsekwentny i impulsywny, a rozmowy kończą się brakiem konkretnych ustaleń – po tygodniu wracacie do punktu wyjścia. Praktyczna ochrona przed tym typem to twarde ramy: kto, co i do kiedy, potwierdzone w wiadomości po rozmowie.

Typologia jest narzędziem porządkującym, nie etykietą. Jeden z przywołanych poradników deklaruje, że pokazuje cztery typy trudnych klientów, inny wychodzi od podziału na klienta aroganckiego, drobiazgowego i agresywnego – sama klasyfikacja zależy od autora i od tego, co dana firma uznaje za zachowanie trudne. Typ klienta traktujcie więc jako wskazówkę do doboru sposobu rozmowy, a nie jako diagnozę osoby.

Emocje po obu stronach i błędy, które zaostrzają konflikt

corazlepszafirma stawia pytanie, które dobrze porządkuje całą sytuację: czy do rozmowy przyszedł klient „z piekła rodem”, czy raczej taki, który sam przeżył piekło? prooptima dodaje drugą stronę równania: stres i frustracja towarzyszą zarówno klientowi, jak i pracownikowi obsługi. Frustracja klienta wynika zwykle z konkretnej sprawy – awarii, opóźnienia, odmowy czy powtarzającego się kontaktu w tej samej sprawie – a nie z samej obecności pracownika. Rozdzielenie tych dwóch rzeczy w rozmowie jest warunkiem tego, by nie przyjmować zarzutu osobiście.

Emocje pracownika działają jak wzmacniacz. Opis szkolenia 4grow zwraca uwagę na pierwszą myśl, gdy w punkcie obsługi pojawia się niezadowolony, zdenerwowany lub roszczeniowy klient, oraz na nastawienie w momencie, gdy już na początku rozmowy słychać pretensję, zarzut lub wyraźne niezadowolenie. To właśnie od reakcji i sposobu prowadzenia rozmowy zależy dalszy przebieg kontaktu – czy uda się rozwiązać problem, czy sytuacja się zaostrzy.

Do najczęstszych błędów, które podnoszą temperaturę rozmowy, należą: przerywanie klientowi, zanim wyłoży sprawę; wchodzenie w spór o racje i oceny zamiast o fakty; tłumaczenie się wewnętrznymi procedurami, gdy klient chce rozwiązania; obiecywanie terminów i warunków bez sprawdzenia, czy da się je dotrzymać; przenoszenie odpowiedzialności na inny dział bez przejęcia sprawy; wreszcie rezygnacja z własnych granic – czyli popadanie w uległość – albo przechodzenie do ataku. Poradnik ARK wśród zasad obsługi trudnego klienta stawia wprost postulat asertywności rozumianej jako brak uległości i brak agresji.

Skutki błędów nie kończą się na jednej rozmowie. szkolenia.com.pl określa cel pracy z trudnym klientem jako rozwiązanie problemu bez utraty relacji i z ochroną dobrego wizerunku firmy – a więc błąd komunikacyjny jest jednocześnie kosztem relacyjnym i wizerunkowym.

Skutki błędów w obsłudze trudnego klienta – według źródeł

Utarta relacja z klientem
Zgodnie z szkolenia.com.pl – błąd komunikacyjny to koszt relacyjny.
Negatywna opinia w sieci
Wskazane przez grupa eurocash jako skutek złej obsługi.
Zgłoszenie do Rzecznika Praw Konsumenta
Wymienione jako możliwy scenariusz w opisie szkolenia 4grow.
Eskalacja konfliktu
Opisana jako wynik nieprawidłowej reakcji personelu.

Nastawienie i przygotowanie pracownika przed rozmową

prooptima wskazuje, że umiejętne zarządzanie komunikacją, własnymi emocjami i nastawieniem może przekształcić potencjalny konflikt w okazję do budowania lojalności i wzmacniania reputacji firmy – zastrzega jednak wyraźnie, że wymaga to wysiłku.

corazlepszafirma ujmuje to od strony pracownika: to, w jaki sposób myślisz o sobie i o swojej pracy, wpływa na jakość obsługi klienta, dlatego trzeba zadbać o siebie i redukować stres. W praktyce oznacza to potraktowanie odporności psychicznej jako kompetencji zawodowej, a nie prywatnej sprawy pracownika – rozwijanej m.in. na szkoleniach. Program 4grow wymienia wśród efektów zarządzanie emocjami w obsłudze trudnego klienta, utrzymywanie profesjonalnego nastawienia, zmianę sposobu reagowania na trudne zachowania oraz budowanie większej odporności psychicznej w kontakcie z klientem.

Częścią przygotowania jest też warstwa „techniczna”: przed rozmową warto mieć pod ręką historię kontaktów i dane klienta, znać stan sprawy i granice własnych uprawnień decyzyjnych, a także wiedzieć, kto i kiedy może przejąć rozmowę. Osobny element to rytuał wyciszający – kilka spokojnych oddechów przed odebraniem telefonu, chwila przerwy po trudnej rozmowie, zanim weźmie się kolejne zgłoszenie.

Nazwane wprost narzędzia z tego obszaru pojawiają się w programie szkolenia na szkolenia.com.pl: „Zen i mindfulness w obsłudze trudnego klienta” oraz panowanie nad własnymi emocjami.

Rozmowa krok po kroku: słuchanie, empatia, konkrety

Szkielet rozmowy z trudnym klientem jest powtarzalny i nie wymaga skomplikowanych modeli. Pierwszy krok to wysłuchanie do końca, bez przerywania i bez natychmiastowego prostowania faktów – klient, który nie został wysłuchany, wraca do tych samych argumentów z większą siłą. Drugi krok to odbicie emocji: nazwanie tego, co słychać w wypowiedzi („słyszę, że ta sytuacja jest dla pana frustrująca”), bez oceniania i bez przyznawania racji w sporze merytorycznym. Trzeci – doprecyzowanie problemu pytaniami o konkrety: co się stało, kiedy, czego klient oczekuje. Czwarty – praca na faktach i rozwiązaniu: co jest możliwe, co nie jest, na jakiej podstawie. Piąty – ustalenie, kto co robi i do kiedy, oraz podsumowanie ustaleń w trwałej formie (mail, notatka w systemie).

Opis szkolenia na szkolenia.com.pl wymienia konkretne narzędzia prowadzenia rozmowy z klientem składającym reklamację: „reklamacyjny GPS”, czyli sposób nawigowania rozmową reklamacyjną, „7 kroków do uratowania każdej trudnej sytuacji w obsłudze klienta”, metodę Gordona wyjścia z impasu w sytuacji konfliktowej oraz model SARA i procedurę EPR. Warto potraktować te nazwy jako punkt odniesienia przy wyborze szkolenia – przed wdrożeniem ustalcie, jak dane narzędzie przekłada się na wasz regulamin reklamacji, kto je stosuje i na jakim etapie sprawy.

Rozmowa powinna być dopasowana do typu rozmówcy. Z klientem drobiazgowym, który – według grupa eurocash – koncentruje się na szczegółach i faktach, działa odpowiadanie danymi, wyliczeniami i dokumentacją. Z klientem despotycznym, który wprost mówi, czego oczekuje, kluczowe są krótkie, konkretne komunikaty i szybkie przekazanie sprawy tam, gdzie zapadają decyzje. Z klientem leniwym i nadużywającym przysług, który według corazlepszafirma obiecuje i nie dowozi ustaleń, skuteczne jest domykanie każdej rozmowy terminem i formą kontaktu.

Kanał zmienia technikę. W mailu i komunikatorze nie ma tonu głosu ani mowy ciała, więc każdy skrót myślowy bywa czytany jako zarzut – dlatego w tych kanałach warto pisać krótko, rzeczowo i zawsze potwierdzać ustalenia. W rozmowie online i obsłudze przez live chat, media społecznościowe czy e-mail kluczowa jest nie tylko dostępność kanału, ale sposób, w jaki jest wykorzystywany do komunikacji – na to zwraca uwagę poradnik B&O Navigator poświęcony obsłudze klienta online.

Elementem, który programy szkoleniowe wymieniają jako osobny efekt, jest empatia: adekwatne reagowanie na niezadowolenie i frustrację klienta (4grow). Nie chodzi o współczucie ani o przepraszanie za wszystko, lecz o pokazanie, że komunikat klienta został zrozumiany, zanim przejdzie się do warunków rozwiązania sprawy.

Asertywność, granice i obrona przed atakiem słownym

Punkt wyjścia jest prosty i sformułowany wprost w zasadach obsługi trudnego klienta publikowanych przez ARK: staraj się być asertywny, to znaczy nie uległy ani agresywny. Uległość – zgoda na wszystko, byle zakończyć rozmowę – przenosi koszt na firmę i zwykle wraca w kolejnym kontakcie. Agresja – podniesienie głosu, ironia, pouczanie – daje klientowi dowód, że miał powód do pretensji. Asertywność w obsłudze oznacza natomiast jasne komunikowanie, co jest możliwe, na jakich warunkach i w jakim terminie.

Zakres sytuacji, na które trzeba się przygotować, program szkolenia na szkolenia.com.pl opisuje następująco: skuteczne odpieranie ataków słownych, reagowanie na krytykę, obiekcje, skargi, pretensje oraz nieuzasadnione roszczenia klientów, a także techniki obrony przed manipulacją klientów. Cel tych umiejętności został tam określony trójstopniowo: nie urazić klienta, obronić siebie przed negatywnymi skutkami ataku, a przede wszystkim skutecznie rozwiązać problem bez utraty relacji i z ochroną wizerunku firmy. Trzeba więc jednocześnie chronić relację i własną pozycję w rozmowie – te dwa cele nie są sprzeczne.

W praktyce oznacza to kilka zabiegów. Oddzielaj osobę od problemu: odpowiadaj na treść zarzutu, nie na jego formę. Trzymaj się faktów i procedury zamiast wchodzić w spór o oceny („to jest bez sensu”, „zawsze tak robicie”). Powtarzaj warunki współpracy spokojnie, nawet kilka razy, bez podnoszenia głosu – powtarzalność komunikatu jest skuteczniejsza niż przekonywanie. Nie odpowiadaj na pytania, których nie musisz rozstrzygać w tej rozmowie: sprawdź stanowisko i wróć z odpowiedzią w ustalonym terminie.

Granice wymagają wsparcia proceduralnego, nie tylko odwagi pracownika. Program 4grow wymienia wśród efektów szkolenia asertywną komunikację z klientem oraz skuteczne stawianie granic w relacjach z wymagającymi klientami, a w katalogu zachowań obsługiwanych na szkoleniach na szkolenia.com.pl znajdują się krzyk i groźby. To znaczy, że firma powinna mieć zapisane, co pracownik może zrobić, gdy rozmowa przekracza granicę – np. uprzedzić o zakończeniu kontaktu, zakończyć rozmowę, przekazać sprawę dalej, wezwać przełożonego. Bez takiego zapisu „stawianie granic” pozostaje kwestią indywidualnej odporności, a to nie jest zabezpieczenie, na którym można oprzeć obsługę.

Eskalacja bez paniki: kiedy i jak włączyć wsparcie

Pierwszy czytelny sygnał do eskalacji jest wpisany w zachowanie jednego z typów klientów: klient despotyczny i egocentryczny – jak opisuje corazlepszafirma – będzie rozmawiał tylko z szefem bądź osobą decyzyjną. Zamiast traktować to jako porażkę negocjacyjną, warto mieć gotową ścieżkę: kto przejmuje sprawę, w jakim czasie i w jakim zakresie ma uprawnienia decyzyjne.

Drugi sygnał to impas – moment, w którym obie strony powtarzają te same argumenty i rozmowa nie posuwa się do przodu. szkolenia.com.pl wymienia metodę Gordona jako sposób wyjścia z sytuacji konfliktowej. Niezależnie od tego, jakie narzędzie wybierzecie, przerwanie impasu wymaga konkretnej zmiany: nowej informacji, innego rozmówcy, innego kanału albo przełożenia decyzji na jasno określony termin. Powtarzanie tej samej odpowiedzi z większą stanowczością zwykle kończy się eskalacją.

Samą eskalację trzeba prowadzić spokojnie. Opis szkolenia 4grow mówi o praktycznych narzędziach pozwalających deeskalować napięcie oraz prowadzić rozmowę w sposób spokojny i rzeczowy. W praktyce pomaga tu: zmiana miejsca rozmowy, jeśli klient krzyczy w poczekalni, wezwanie przełożonego bez dyskusji o tym, że „nie ma potrzeby”, krótkie i jednoznaczne poinformowanie, co będzie się działo dalej, oraz jasny komunikat, gdzie sprawa zostanie rozpatrzona.

Eskalacja chroni też innych klientów i samego pracownika. W sytuacji kryzysowej priorytetem jest przerwanie sceny widocznej dla całej poczekalni – przeniesienie rozmowy w inne miejsce lub przekazanie jej osobie o wyższych uprawnieniach.

Po zdarzeniu warto zadbać o zapis: przebieg rozmowy, ustalenia, terminy i forma kontaktu. Opis szkolenia 4grow wskazuje trzy realne scenariusze następstw trudnego kontaktu – eskalację konfliktu, negatywną opinię w sieci oraz zgłoszenie do rzecznika praw konsumenta. Udokumentowana historia sprawy jest jedynym materiałem, na którym można się oprzeć, odpowiadając na takie zgłoszenie i odtwarzając, jakie kroki firma podjęła.

Ochrona personelu po trudnym zdarzeniu: zespół, szkolenia, procedury

Rola menedżera zaczyna się tam, gdzie kończy się rozmowa z klientem. Trudny kontakt, w którym pracownik był krzyczany, obrażany lub przyjęty na siebie roszczenia, nie powinien być tematem zamkniętym po odłożeniu słuchawki. Podstawowa praktyka to krótkie omówienie zdarzenia w zespole nastawione na ustalenie faktów i wniosków, a nie na szukanie winnych – pracownik musi wiedzieć, że firma broni go w tym, co zrobił zgodnie z procedurą, a koryguje procedurę tam, gdzie ona zawiodła.

Jednym z narzędzi wsparcia zespołu są szkolenia z obsługi trudnego klienta. grupa eurocash określa szkolenie z obsługi trudnego klienta jako jedną z najlepszych inwestycji w personel i wizerunek sklepu.

Ochrona personelu wymaga też jasnych zasad reagowania: co pracownik może zrobić samodzielnie (np. przyznać rabat, wymienić towar, wyznaczyć termin), kiedy musi przekazać sprawę, kto odpowiada za kontakt z klientem w trybie reklamacyjnym i gdzie dokumentuje się przebieg rozmowy. Elementem tych zasad jest również przygotowanie na krzyk i groźby – sytuacje, wobec których programy szkoleniowe wymieniane na szkolenia.com.pl uczą obrony przed negatywnymi skutkami ataku.

Związek z jakością obsługi jest bezpośredni. Zespół, który wie, że w trudnej sytuacji nie zostanie sam i że ma poparcie przełożonego oraz zapisane granice, rzadziej reaguje uległością albo agresją – czyli dwoma postawami, które pogarszają relację z klientem i wizerunek firmy.

Więcej z: Obsługa klienta

Obsługa klienta

Jak reagować na reklamację klienta w sklepie stacjonarnym?

UOKiK wskazuje dwie drogi reklamacji: niezgodność towaru z umową albo gwarancję. Przy niezgodności odpowiada sprzedawca, więc do niego kieruje się pismo reklamacyjne; jego dane są m.in.

Obsługa klienta

Standard powitania i pożegnania klienta w sklepie: jak go wdrożyć

Dla 67% klientów obsługa klienta jest bardzo ważna, a 81% z nich woli robić zakupy w dobrze zorganizowanych sklepach z miłą atmosferą – wynika z badania Nielsena z 2018 r.